Pierwsza podróż samolotem

Przyszedł upragniony dzień naszego wyjazdu, nasza podróż rozpoczęła się na lotnisku w Krakowie lecieliśmy z przesiadką we Frankfurcie. Powiedzieć, że towarzyszyły nam wyjątkowe emocje – to nic nie powiedzieć. Byliśmy szalenie podekscytowani, że wyjazd nie tylko doszedł do skutku, ale już jesteśmy w Rzymie. Wszystko mieliśmy zorganizowane w najdrobniejszych szczegółach, przelot samolotem z Krakowa do Rzymu i powrót z Rzymu do Krakowa. Na lotnisku czekał na nas autokar, który zawiózł nas do naszego apartamentu i tu niespodzianka mieszkaliśmy obok Watykanu, od strony Auli Pawła VI.

Rzym w rzeczywistości

Pewno wielu zna Rzym z różnych ujęć telewizyjnych, ale spacerować po tych uliczkach o różnej porze dnia i późnego wieczoru to zupełnie co innego, niż zobaczyć zdjęcia. Zwiedziliśmy klasyczne miejsca jak: Bazylika Św. Piotra, wszystko było nowe i takie „wow”, ale wypić kawę, czy zjeść lody na dachu bazyliki to coś nowego, trudno sobie to wyobrazić, że funkcjonuje tam mała kawiarenka; pozostałe bazyliki Św. Jana na Lateranie, Św. Pawła za Murami czy Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore) również wywarły na nas wrażenie. Oczywiście na naszej trasie znalazło się Koloseum, Aventyn, Forum Romanum, czy katakumby Św. Kaliksta. Piękne zabytki…

Urokliwe wieczory

Wyjątkowym smaczkiem były luźne wieczorne spacery wyjątkowo urokliwymi i pełnymi życia rzymskimi uliczkami. Posiedzieć chwile i poobserwować wakacyjne życie na Piazza Navona, na samo wspomnienie chciałoby się tam wrócić. Potem te wąskie, zatłoczone i pełen radości uliczki w kierunku Panteonu i obowiązkowa wizyta, choć w naszym wypadku trzeba powiedzieć kilka wieczornych wizyt przy Fontannie Di Trevi. Czy to wszystko? Zdecydowanie nie, gdyż nie sposób nie wspomnieć o Schodach Hiszpańskich, gdzie można było spokojnie sobie posiedzieć czy Campo di Fiorii albo Park Garibaldiego. Jeśli byłeś w Rzymie, a nie spędziłeś wieczoru na Trastevere, to musisz  koniecznie tam wrócić.

Nie tylko zwiedzanie, ale i…

Mało kto jedzie do Rzymu by skorzystać z beztroskich chwil nad morzem. Tymczasem metrem to zaledwie 40 minut jazdy i już otwiera się zupełnie inna przestrzeń, pięknych plaż, ciepłego morza, boisk plażowych i słodkiego odpoczynku po tylu różnych przeżyciach w Wiecznym Mieście.

Podpowiedź

Jeśli się wybierasz do Rzymu: koniecznie swobodnie zorganizuj sobie czas, nie zapomnij o spacerach późnym wieczorem i nocą. Sprawdź gdzie są najlepsze lody. Zostaw samochód a poczuj co to znaczy korzystać z komunikacji miejskiej (metro, tramwaj czy autobus). Idź na zakupy, czy targi, gdzie Rzymianie na co dzień się zaopatrują poczujesz co to znaczy dobre jedzenie, choć sam je musisz sobie przygotować – mieliśmy apartament z kuchnią i polecamy tę opcję.

Czy to wszystko?

Zdecydowanie nie, być może kiedyś zaczniemy pisać książki z podróży i dowiecie się, że i jazda pociągiem włoskim jest całkiem przyjemna, a podróż z Rzymu do Asyżu to zaledwie dwie godziny. Asyż, Umbria…
to kolejna opowieść, ale to może innym razem. Jednym słowem Team Expedition 01 – Italia. To nie tylko wyjątkowa przygoda, ale początek czegoś WIELKIEGO!!